dr Puczkowski

o zdrowiu i nie tylko...

Wpływ bakterii na zdrowie człowiela 2 cz.

Wpływ bakterii na zdrowie człowiela 2 cz.

Zmiany pokoleniowe

Nasi Babcie i Dziadkowie żyli w innym, lepszym środowisku niż my. Jedli nieprzetworzone produkty spożywcze, pili czystą wodę, oddychali czystszym powietrzem. Mieli w swoim życiu styczność z innymi bakteriami. Żyli w innym świecie, którego tempo i jakość daleko odbiega od dzisiejszego. Seniorzy mają inne problemy z bakteriami. U osób po 65 roku życia bardzo często występuje osłabienie ochronny immunologicznej. Będąc Seniorami nasze szlaki metaboliczne generujące energię już nie są tak sprawne jak w młodości. Wydajność bariery antyoksydacyjnej zmniejsza się, prowadząc do większych uszkodzeń wolno-rodnikowych. Nasz organizm ma coraz słabsze mechanizmy do obrony i regeneracji. Czy jednym słowem starzejemy się, a obce mikroorganizmy chętniej skolonizują nasz organizm. Szacuje się, iż większość 80-latków jest nosicielem prątka gruźlicy (Mycobacterium tuberculosis). Prątki (Mycobacterium) są szczególnie paskudne… Specyficzna ich budowa powoduje, że są bardzo odporne na wysuszenie, zmiany pH i temperatury. Prątki poza ustrojem człowieka przeżywają do 12 - 14 tygodni.

Zmiany średniookresowe

Stosowanie antybiotyków bez badań mających rozpoznać bakterie atakujące nasz organizm (bez antybiogramu), generują zmiany w metabolizmie bakterii, które uodparniają je na działanie antybiotyków. W ten sposób powstają nowe szczepy bakteryjne tzw. lekooporne. Dobrym przykładem są zakażenia szpitale. Trwa ciągła wojna pomiędzy mikrobiologami a mikrobami o środowisko naszych organizmów. Nieustanna dbałość o kształtowanie własnej odpowiedzi immunologicznej, może uchronić nas przed skutkami inwazji obcych bakterii czy grzybów. Może dać większe szanse w walce z wirusami. Z badań prowadzonych w Biomol-Med wynika, iż prawie wszyscy mamy problem z prawidłową ilością w organizmie magnezu, cynku, selenu, manganu, krzemu, czyli tych „pierwiastków”, które mają największy wpływ na sprawność naszego układu immunologicznego. Bardzo ważnym czynnikiem kształtującym nasze zdrowie są tzw. ogniska pierwotne, czyli miejsca namnażania się bakterii, które później atakują inne odległe organy. Najwcześniej opisane było powiązanie chorób jamy ustnej z chorobami serca, oczu, stawów i układu moczowego. Ogniska pierwotne mogą tworzyć martwe zęby, źle przeprowadzone leczenie kanałowe (niestety sam tego doświadczyłem), paradontoza, torbiele, zmiany ropne, zapalenie tkanek miękkich i kości, zapalenie zatok. Jeżeli występują uciążliwe i nawracające problemy z:

  • bólem stawów, mięśni, głowy,
  • układem sercowo-naczyniowym,
  • układem moczowym (stany zapalne nerek i pęcherza),
  • stanami zapalnymi oczu i zatok,
  • tendencją do choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy,
  • problemami z ciążą (trudność w zajście w ciążę, poronienia, wczesny poród),
  • przebiegiem cukrzycy II typu,
  • chronicznym zmęczeniem i słabą odpornością na infekcje,

należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem, w celu poszukiwania możliwości wystąpienia ogniska pierwotnego. Tylko jeśli zlikwiduje się pierwotne ognisko, można ustrzec się przed dalszymi problemami zdrowotnymi. Osoby mające ciągłe problemy z stanem zapalnym pęcherza, walczą najczęściej z pałeczką okrężnicy (Escherichia coli). Escherichia coli kolonizuje jelita ludzi i zwierząt, dlatego możemy ją znaleźć w glebie i wodzie. Obecność E. coli w wodach powierzchniowych (tzw. miano Coli) jest wskaźnikiem zanieczyszczenia wody. Escherichia coli może kolonizować skórę i układ oddechowy. Zapalenie zatok spowodowane może być zakażeniem wirusowym lub bakteryjnym, dość rzadko grzybiczym. Osoby mające ciągłe niedoleczone problemy z górnymi drogami oddechowymi są bardzie narażone na zapalenie zatok. Równie ważną przyczyną tego schorzenia jest próchnica zębów. Do grupy ryzyka trzeba zaliczyć również alergików i astmatyków. Ludzie na całym świecie mogą się z łatwością przemieszczać, przemierzać tysiące kilometrów z kontynentu na kontynent. Migracja ludzi łączy się również z przenoszeniem bakterii, dawniej związanych z konkretnym miejscem, temperaturą, wilgotnością. Nowe bakterie przenoszone są na całe populacje, poprzez poręcze w autobusach, tramwajach, klawiatury bankomatów, przedmioty codziennego użytku, restauracje, toalety, itd., itd. Kupowanie produktów przemysłu spożywczego z innych kontynentów również ułatwia przemieszczanie się bakteriom. Globalizacja cywilizacyjna w ostatnich latach przyspieszyła proces przemieszczania się mikroorganizmów na Ziemi.

Zmiany krótkookresowe

Kiedy trafimy do restauracji, w której nie przestrzegane są przepisy higieniczne należy się liczyć z kłopotami gastrycznymi. Zmiana flory bakteryjnej w jelitach przez wprowadzenie np. bakterii kałowych przenoszonych na ludzkiej skórze, kończy się gwałtowną biegunką. Podobna sytuacja jest w przypadku „biegunki podróżnych”, do której dochodzi kiedy jedziemy na inny kontynent, gdzie w skutek odmiennego klimatu rozwinęły się inne mikroorganizmy. Odpowiedzialne są za nią najczęściej: bakteria Esherichia coli, bakterie Salmonella i Shigella, wirusy lub pierwotniaki. Takie przypadki zostały nazwane „zemstą faraona”, „klątwą faraona”, lub „zemstą Montezumy”, zależnie od tego czy zdarzenie dotyczy krajów azjatyckich, afrykańskich, czy Ameryki Łacińskiej. Ludzie okradający grobowce bardzo dawno zmarłych władców, zapadali ponoć na ciężkie i trudne do leczenia infekcje. Często kończące się długotrwałą biegunką, a nawet śmiercią. Złodzieje plądrując otwierając grobowce napotykali w nich na bardzo stare bakterie i inne mikroby, które mogą przetrwać setki lat w formach przetrwalnikowych. To właśnie te mikroby były zagrożeniem dla zdrowia nieświadomych złodziei. Podobna sytuacja wydarzyła się w Polsce. W latach 1972 – 1973 w Katedrze Wawelskiej prowadzono prace archeologiczne, mające na celu zbadanie miejsca pochówku króla Kazimierza. W ciągu 10 lat od otwarcia grobu Kazimierza Jagiellończyka zmarło 15 osób z ekipy archeologicznej. Stwierdzono wylewy krwi do mózgu, udary i zawały serca. Wiele osób towarzyszących w badaniach, zmarło na choroby nowotworowe. Po wielu latach badań stwierdzono, że przyczyną tych zgonów był rakotwórczy grzyb i jego aflatoksyny, które znajdowały się w grobowcu króla. W przypadku Montezumy mamy do czynienia z działaniami zaplanowanymi. Montezuma Drugi Władca Meksyku z XV wieku zemścił się na Hiszpańskich konkwistadorach podając w pokarmach toksyny, po których Hiszpanie umierali seryjnie w męczarniach, dręczeni potworną biegunką z wymiotami; tak głosi legenda.

Nowe doniesienia naukowe

W ciągu kilkudziesięciu lat ludzki organizm się nie zmienił, ale poważnej zmianie uległo nasze środowisko mikrobiologiczne. W ciągu ostatnich kilku lat w literaturze naukowej pojawiło się dużo doniesień o wpływie flory bakteryjnej jelit na zdrowie człowieka. Wykazano, iż: bakterie mikrobiomu produkują serotoninę, czyli tzw. hormon szczęścia (uważam ten fakt z problematyczny, ponieważ serotonina krążąca w krwi obwodowej nie przedostaje się przez barierę krew - mózg, pozostając we krwi może blokować receptory przyjmowania wapnia do kości); jelitowy mikrobiom stymuluje układ odpornościowy do wytwarzania cytokin, czyli czynników generujących stan zapalny; maślany wytwarzane przez bakterie, wpływają na jakość bariery jelitowej i bariery krew - mózg; kwas mlekowy wytwarzany przez bakterie mlekowe szybko naprawia śluzówkę jelita grubego, niwelując stany zapalne; terpeny, których naturalnym źródłem może być korzeń lukrecji wspomagają regenerację jelit, ale mogą bardzo obciążyć pracę wątroby i nerek; kwas walerianowy i izo-walerianowy sprzyjają szybkiej regeneracji śluzówki żołądka i jelit. coraz więcej pestycydów i herbicydów znajduje się w naszej żywności, a szczególną uwagę zwraca się na żywność GMO; wymienione środki chemiczne niszczą jelitową florę bakteryjną;

To jest dopiero początek

W następnych miesiącach i latach będziemy poznawali nowe fakty dotyczące wpływu mikrobów na nasze zdrowie. Przed ludzkością jeszcze dużo pracy naukowej, poznawczej, która może dać wskazówki jak chronić symbiotyczne bakterie i nasze zdrowie. Co nam pozostaje na dziś? Należy wykorzystywać już posiadaną wiedzę i doświadczenie, pamiętając, że zarówno braki dobrych bakterii, jak i nadmiary są niekorzystne. Musimy zdawać sobie sprawę, iż o roli mikrobiomu w kształtowaniu ludzkiego zdrowia dopiero się uczymy. Jesteśmy na początku drogi badawczej. Co robić na co dzień? Myć często ręce, szczególnie przed każdym posiłkiem. Nie trzymać rąk przy ustach! Dietę konstruować z produktów jak najmniej przetworzonych z pewnego źródła, czyli bez „chemii” – konserwantów, barwników, polepszaczy smaku, pestycydów, herbicydów i wszystkiego, co jeszcze wymyślą technolodzy produkcji żywności. Należy również pamiętać o potrawach regionalnych, w których możemy znaleźć pożyteczne dla nas bakterie. W zalecanych przez Biomol-Med dietach nasi Pacjenci dostają przepisy na kiszonki. Propagujemy m.in. kulis, napój z kiszonych buraków, który oprócz bakterii kwasu mlekowego zawiera betainę. Betaina buraczana (trimetyloglicyna) wspomaga pracę wątroby, zapobiegając odkładaniu się w niej tłuszczu i aktywuje wydzielanie żółci. Dziki temu wątroba wydajniej odtruwa organizm. No cóż… nie twierdzę, że będzie łatwo zachować zdrowie na długie lata, ale warto o tym wszystkim pomyśleć już dziś. Tekst powyższy tylko sygnalizuje potencjalne zagrożenia ze strony bakterii dla naszego zdrowia. Więcej informacji przedstawimy już niedługo w prezentacji: Rola bakterii w życiu człowieka.

dr n. med. Sławomir Puczkowski

komentarze

dodaj komentarz