dr Puczkowski

o zdrowiu i nie tylko...

Wpływ bakterii na zdrowie człowieka

Wpływ bakterii na zdrowie człowieka

Mikrobiom

Organizm człowieka zbudowany jest z 70-80 miliardów komórek. Komórki pełniące określone funkcje wchodzą w skład układów narządowych, z których skonstruowany jest cały ludzki organizm. Organizm człowieka zawsze funkcjonował w środowisku pełnym mikroorganizmów, bakterii, grzybów, wirusów, pierwotniaków. Wiele z nich tworzy mikrobiom, czyli zestaw mikroorganizmów, z którymi żyjemy w symbiozie. Największą część mikrobiomu mamy w jelitach. Reszta mikroorganizmów żyje na naszej skórze. Mikrobiom człowieka ulega ciągłym zmianom. Każdy z nasz powinien wiedzieć jak może kształtować jego skład, aby jak najlepiej wykorzystać jego potencjał dla zachowania dobrego stanu zdrowia. Pomiędzy ludzkim organizmem a mikrobiomem są ścisłe wzajemne zależności. My poprzez dietę wspartą odpowiednimi suplementami diety, kształtujemy własny mikrobiom. Natomiast jakość mikrobiomu kształtuje nasze zdrowie, poprzez między innymi wspomaganie procesów trawiennych. W ostatnich latach wykazano, iż mikrobiom może kształtować również nasz stan psycho – emocjonalny. Mikrobiom może mieć wpływ na nasz potencjał adaptacji do sytuacji stresogennych, jak i na sposób w jaki reagujemy na stresory.

Emocje a układ pokarmowy

Emocje, który każdy z nas przeżywa, mogą mieć wpływ na stan naszego układu pokarmowego. Wielu ludzi w momencie pojawienia się niespodziewanego stresu ma problemy gastryczne. Mogą to być biegunki lub wzdęcia. W przypadku długotrwałego przebywania w ciągłym napięciu emocjonalnym, w ciągłej mobilizacji koniecznej do radzenia sobie z niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi, mogą pojawić się problemy z prawidłowym funkcjonowanie układu pokarmowego. Często oprócz biegunek mogą pojawiać się długotrwałe zaparcia.

Zaklęty krąg zależności

Sposób w jaki nasz układ nerwowy radzi sobie ze stresorami uzależnia jakość pracy naszych jelit. Na jakość pracy naszych jelit największy wpływ mają bakterie żyjące w środowisku całego układu pokarmowego. Każde dysfunkcja jelit ogranicza zdolność przyswajania koniecznych elementów odżywczych, a szczególnie tych decydujących o pracy układu nerwowego. Osoby cierpiące na ciągłe biegunki mają organizm bardzo zubożony w minerały (magnez, wapń, cynk, selen, chrom, mangan) i witaminy (szczególnie witaminy grypy B). Brak tych elementów powoduje coraz gorsze rozpoznanie przez układ nerwowy potrzeb organizmu. Długie zaparcia są równie niekorzystne. Osłabiają przede wszystkim pracę jelita grubego. Pełni ono wiele ważnych dla całego organizmu funkcji. Najważniejsze z nich, to efektywna detoksykacja organizmu i utrzymanie właściwego poziomu energetyki w organizmie. Czyli można stwierdzić, iż jakość pracy naszych jelit kształtuje możliwości układu nerwowego do radzenia sobie ze stresorami.

Stan odżywienia ludzkiego organizmu jest zależny od mikrobiomu

O stanie odżywienia organizmu decyduje jakość i chronologia diety. Jakość dzisiejszych produktów spożywczych zmusza nas do ciągłego korzystania z suplementów diety, które uzupełniają braki jakościowe produktów spożywczych. Cały układ pokarmowy odpowiada za przyswojenie wszystkich najistotniejszych elementów odżywczych. Jeżeli mamy problemy z prawidłową pracą mikrobiomu w jelitach, nawet najlepiej dobrana dieta nie pomoże właściwie odżywić organizm. Konieczna jest wówczas suplementacja diety błonnikami i bakteriami, które mogą wspomóc właściwe ukształtowanie środowiska jelitowego. Ale nie jest to proste, ponieważ każdy z nas ma inny mikrobiom. Jego skład jest bardziej zindywidualizowany niż linie papilarne.

Problemy z bakteriami

Ogólnie mówiąc mamy problem z bakteriami. Szacuje się, że na jedną komórkę ludzkiego organizmu przypada dziesięć bakterii żyjących w i na organizmie. Skład jakościowy i ilościowy tych bakterii ulega ciągłej zmianie. Zagrożenia pojawiają się już od pierwszych minutach życia. W momencie porodu (oby drogą naturalną) jałowy organizm dziecka zbiera na sobie bakterie, które w gwałtowny sposób zwiększają swoją populację w drogach rodnych matki na kilka dni przed porodem. Są to głównie bakterie mlekowe (Lactic acid bacteria). Bakterie te są obecne na skórze noworodka. Podczas porodu dostają się też do układu pokarmowego dziecka. Dzięki nim dziecko ma przygotowany układ pokarmowy do trawienia mleka matki. Samo mleko matki posiada związki białkowo-węglowodanowe, które chronią receptory komórek jelitowych przez połączeniem się z bakteriami obcymi. W czasach współczesnych wiele kobiet rodzi dzieci wykorzystując tzw. cesarskie cięcie. Metoda ta powinna być stosowana tylko w konieczności, dla uchronienia dziecka lub dzieci w przypadku ciąży mnogiej, przed komplikacjami okołoporodowymi. Lekarze położnicy w takiej sytuacji powinni przed porodem pobrać z pochwy matki bakterie i po porodzie wprowadzić je do buzi i na skórę noworodka. Niestety ta procedura jest praktycznie nie znana i nie stosowana. W wielu doniesieniach naukowych wykazano, iż dzieci przychodzące na świat drogami naturalnymi, mają rzadziej predyspozycje do alergii, a ich ogólny rozwój jest lepszy. W wielu badaniach wykazano, iż skolonizowany ludzki układ pokarmowy przez bakterie kwasu mlekowego lepiej radzi sobie z bakteriami środowiskowymi, kałowymi i skórnymi. Niestety zbyt często dochodzi do kolonizacji układu pokarmowego dziecka przez bakterie skórne i kałowe.

Układ immunologiczny rozpoznaje je jako dobre bakterie. Jednakże bakterie te nie potrafią pełnić funkcji koniecznych do właściwego przebiegu trawienia. W wyniku „złego” trawienia w jelitach pojawiają się niewłaściwe związki biochemiczne, które „zatruwają” organizm dziecka, generując problemy gastryczne i immunologiczne. Logicznym jest, aby w takich sytuacjach wprowadzić dziecku suplementy diety zawierające właściwe bakterie, wspomagające trawienie. Wówczas mogą pojawić się następne problemy. Układ immunologiczny dziecka przyzwyczajony do już obecnych bakterii, te nowe może potraktować jako bakterie obce. Powstaje zaklęty krąg, albo są problemy z intoksykacją prowadząca do zaburzeń rozwojowych, albo problemy immunologiczne uniemożliwiające kolonizację jelit właściwymi bakteriami. Jak taki problem rozwiązać? Należy wspomnieć, iż skład bakteryjny w jelitach matki również odgrywa ważną rolę w kształtowaniu zdrowia dziecka, a szczególnie obecność Lactobacillus rhamnosus. Przypomnę, iż dziecko w łonie matki jest sterylne, czyli nie ma styczności z żadnymi bakteriami. Powstaje pytanie: dlaczego sama obecność tych bakterii w środowisku jelit matki na wpływ na układ immunologiczny dziecka?

Bakterie, które zasiedliły nasz organizm w momencie naszych narodzin są z nami i na nas całe życie. Dzięki nim nasz układ immunologiczny powinien sobie dobrze radzić z bakteriami obcymi. Przez całe życie mamy styczność z bakteriami. Nie tylko przez dotykanie różnych ludzi, przedmiotów. Przede wszystkim przez wprowadzanie tych bakterii do płuc i układu pokarmowego. W jednym metrze sześciennym powietrza znajduje się minimum 10 miliomów bakterii. Jeżeli w powietrzy będzie dużo pyłów, ilość tych bakterii gwałtownie rośnie. Raport Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) opublikowany 12 maja 2016 r. przedstawia pomiary jakości powietrza z ponad 3 tys. miast w 103 krajach. „Listę najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie otwiera Żywiec, gdzie stężenie pyłów o średnicy 2,5 mikrometra (PM2,5) przekracza 40 mikrogramów na metr sześcienny, czyli przekracza normę ponad czterokrotnie (zalecana przez WHO średnioroczna norma to nie więcej niż 10 mikrogramów na metr). Druga jest Pszczyna, z większych miast w czołówce znalazły się jeszcze Rybnik (4. miejsce), Wodzisław Śląski (5.), Opoczno (6.), Sucha Beskidzka (7.) i Godów (8.)” [źródło: wyborcza.pl] Nasza dieta w coraz większym stopniu składa się z produktów spożywczych kupionych w marketach. Na produktach nabiałowych, surowych owocach i warzywach możemy spotkać Gram-dodatnie pałeczki Listerii monocytogenes. Do dzisiaj rozpoznano 13 odmian tych bakterii wywołujących u ludzi listerioze, zakaźną chorobę bakteryjną. W wodach śródlądowych i morskich, w basenach, w naszych kranach z ciepłą i zimną wodą, w glebie naszego ogródka, w instalacji klimatyzacyjnej, w nawilżaczach powietrza itd.; możemy znaleźć bakterie Legionella pneumophilia. Gram-ujemne pałeczki Legionella wywołują legionellozę (chorobę legionistów, gorączkę Pontiac). Dwa przedstawione powyżej przykłady pokazują, jak wraz z rozwojem cywilizacyjnym zmienia się wokół nas środowisko bakteryjne. Z czasem dowiemy się o nowych bakteriach środowiskowych mających negatywny wpływ na stan ludzkiego zdrowia. Zmiany naszego środowiska bakteryjnego dotyczą różnych przedziałów czasowych, czyli pokoleń, lat i dni.

dr n. med. Sławomir Puczkowski

komentarze

dodaj komentarz